Rozdział III

 

15. I znów wszedł do synagogi. I był tam człowiek, mający uschniętą (bezwładną) rękę. I śledzili go, czy uzdrowi go w szabat, aby móc go oskarżyć. I powiedział do człowieka, który miał uschłą rękę: Wstań [i wyjdź] na środek. I powiedział do nich: Czy jest dozwolone w szabat czynić dobro, czy czynić zło; życie (duszę, dech życia) uratować, czy zabić? Oni jednak milczeli. I powiódł po nich gniewnym spojrzeniem, zasmucony z powodu ich skamieniałych serc, i powiedział do tego człowieka: Wyciągnij rękę! I wyciągnął, a jego ręka stała się znów [zdrowa]. I zaraz po wyjściu faryzeusze rozpoczęli naradę z herodianami  w jego sprawie, aby go zgładzić.

 KOMENTARZ

 

16. I Jezus wraz ze swoimi uczniami wycofał się ku morzu. I wielu z Galilei zaczęło mu towarzyszyć. I wielu z Judei, z Jerozolimy, i z Idumei, zza Jordanu oraz z okolic Tyru i Sydonu, słysząc o tym, ile dokonał, przyszło do niego. I powiedział swoim uczniom, żeby ciągle była dla niego [przygotowana] łódka, z powodu tłumu, aby go nie stratował. Wielu bowiem uzdrowił, tak że ci, którzy mieli dolegliwości (plagi, „bicze”), parli na niego (napadali go), aby go dotknąć. I duchy nieczyste, ilekroć go widziały, padały przed nim (przypadały do niego) i krzyczały mówiąc: Ty jesteś synem bożym! I często nakazywał im (karcił je), aby go nie ujawniały. 

 KOMENTARZ

 

17. I wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do niego. I powołał (uczynił) dwunastu, których też nazwał wysłannikami, aby z nim byli i aby ich posłał głosić, i aby mieli władzę wyrzucać demony. I ustanowił (uczynił) dwunastu: Szymona, ktoremu nadał imię Skała, Jakuba, [syna] Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał imię (lub imiona) Boanerges, co znaczy Synowie Gromu. I Andrzeja, i Filipa, i Bartłomieja, i Mateusza, i Tomasza, i Jakuba, [syna] Alfeusza, i Tadeusza, i Szymona Kananejczyka i Judasza Iskariotę, który też Go wydał. 

 KOMENTARZ

 

18. I przyszedł do domu. I znów zszedł się tłum, tak że nie mogli nawet zjeść chleba. I gdy jego bliscy (ci od niego) usłyszeli [o tym], wyszli, aby go zabrać (chwycić); mówili bowiem, że odszedł od zmysłów (doprowadził się do szału, stanął poza sobą). 

 KOMENTARZ

 

19. I znawcy Prawa ci, którzy przybyli z Jerozolimy, mówili, że ma Belzebula (łać. Belzebuba) i że wypędza demony, przez przywódcę demonów. I przywołał ich do siebie, mówił do nich w przykładach: Jak może Szatan Szatana wyrzucać? Jeśli [jakieś] królestwo jest wewnętrznie (przeciw sobie) podzielone, to królestwo nie może przetrwać. I jeśli [jakiś] dom jest wewnętrznie (przeciw sobie) podzielony, to ten dom nie będzie mógł przetrwać. I jeśli Szatan powstaje przeciw sobie i jest podzielony, nie może przetrwać, lecz jest to jego koniec (jest skończony). Nikt przecież nie może wejść do domu siłacza i złupić jego rzeczy, jeśli najpierw nie zwiąże siłacza, by dopiero wtedy złupić jego dom. Amen mówię wam, wszystko będzie odpuszczone synom ludzkim, ich grzechy i bluźnierstwa, ilekroć by zbluźnili. Kto by jednak zbluźnił względem ducha świętego, nie uzyska odpuszczenia na wieki, lecz winny jest grzechu wiecznego (wiecznego zgrzeszenia). Bo mówili: ma Ducha nieczystego. 

 KOMENTARZ

 

20. I przyszła jego matka oraz jego bracia i stanąwszy na zewnątrz, posłali do niego, aby go przywołać. I siedział wokół niego tłum. I powiedzieli mu: Oto twoja matka i twoi bracia i twoje siostry stoją na zewnątrz i szukają cię. I odpowiedział im mówiąc: Kto jest moją matką i moimi braćmi? I popatrzywszy się na tych, którzy wokół niego siedzieli, powiedział: Oto moja matka i moi bracia. Kto bowiem pełni wolę Boga, ten jest moim bratem i siostrą i matką.  

 KOMENTARZ

 


Spis treści            Rozdział następny