Rozdział XI

 

58. I zbliżając się do Jerozolimy, do Betfage i do Betanii, ku Górze Oliwnej, wysyła dwóch swoich uczniów i mówi im: Odejdźcie do wsi naprzeciw was, a zaraz po wejściu do niej znajdziecie uwiązane oślę, na którym nikt z ludzi jeszcze nie usiadł. Odwiążcie je i przyprowadźcie. A gdyby ktoś wam powiedział: Dlaczego to robicie? Powiedzcie: Pan je potrzebuje i zaraz odeśle je tu z powrotem. I odeszli, i znaleźli oślę uwiązane do bramy, zewnątrz, na ulicy — i odwiązują je. A niektórzy spośród tam stojących mówili im: Co robicie, odwiązując oślę? Oni zaś powiedzieli im, jak powiedział Jezus. I pozwolili im. I przyprowadzają oślę do Jezusa, i narzucają mu swoje płaszcze, i usiadł na nim.  I wielu zaczęło słać swoje płaszcze na drodze, inni zaś obcięte z pól gałązki (obrzynki). A ci, którzy szli na przedzie (poprzedzali) i którzy towarzyszyli, wołali:

Hosanna!
Błogosławiony przychodzący w imię Pana!  
Błogosławione nadchodzące królestwo naszego ojca Dawida!

Hosanna na wysokościach!

KOMENTARZ

 

59. I wszedł do Jerozolimy, do świątyni i obejrzawszy wszystko, gdy była już wieczorna godzina, wyszedł do Betanii z dwunastoma. A nazajutrz, gdy wyszli z Betanii, zgłodniał. I zobaczywszy z daleka figę mającą liście, podszedł [by sprawdzić], czy coś na niej nie znajdzie. Ale przyszedłszy do niej, nic nie znalazł oprócz liści. Bowiem nie była to pora na figi.  I odpowiadając rzekł jej: Oby już na wieki nikt z ciebie nie jadł owocu. I słuchali jego uczniowie.

KOMENTARZ

 

 

60. I przychodzą do Jerozolimy. A wszedłszy do świątyni zaczął wyrzucać sprzedających i kupujących w świątyni, i poprzewracał stoły wymieniających pieniądze (wymieniaczy) oraz ławy sprzedających gołębie. I nie dopuszczał, żeby ktoś przeniósł rzeczy przez świątynię. I nauczał, i mówił im: Czy nie jest napisane:

Mój dom będzie nazywany domem modlitwy wszystkim narodom?  

A wy uczyniliście go jaskinią rozbójników.  

I usłyszeli [to] arcykapłani oraz uczeni w Piśmie i szukali jak by go zgubić, bowiem bali się go, ponieważ cały tłum zdumiewał się jego nauką. A kiedy nastawał wieczór, wychodzili poza miasto.

KOMENTARZ

 

61. I przechodząc rano zobaczyli (tę) figę uschniętą od korzeni. A przypomniawszy sobie Piotr mówi mu: Rabbi, oto figa, który przekląłeś uschła. I odpowiadając Jezus mówi im: Miejcie wiarę w Boga! Amen mówię wam, że ktokolwiek powie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze, i nie zawaha się w swoim sercu, lecz będzie wierzył, że to, co mówi, staje się, spełni się (będzie) mu. Dlatego mówię wam: Wszystko, o co się modlicie i prosicie, wierzcie, że otrzymaliście, a spełni się (będzie) wam. A gdy stoicie modląc się, odpuszczajcie, jeśli macie coś przeciw komuś, aby i ojciec wasz, ten w niebiosach, odpuścił wam wasze występki.

KOMENTARZ

 

62. I przychodzą znowu do Jerozolimy. A gdy on chodzi w świątyni, przychodzą do niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi.  I mówili mu: Jaką władzą to czynisz? Lub kto dał ci tę władzę, abyś to czynił? Jezus zaś powiedział im: Zapytam was o jedną rzecz i odpowiedzcie mi, a ja powiem wam, jaką władzą to czynię. Czy chrzest Jana był z nieba czy z ludzi? Odpowiedzcie mi. I rozważali mówiąc między sobą: Jeżeli powiedzielibyśmy: Z Nieba, powie: Dlaczego więc nie uwierzyliście mu? Lecz jeśli powiedzielibyśmy: Z ludzi? — Bali się tłumu. Wszyscy bowiem uważali, że Jana istotnie był prorokiem. I odpowiadając Jezusowi mówią: Nie wiemy. I Jezus mówi im: Ani ja wam nie powiem, jaką władzą to czynię.

KOMENTARZ

 


Spis treści            Rozdział następny