Rozdział XII

 

63. I zaczął do nich mówić w przykładach: [Pewien] człowiek zasadził winnicę, otoczył ogrodzeniem i wykopał dół pod tłocznię i zbudował wieżę i wynajął ją rolnikom i odjechał. I wysłał do rolników sługę [gdy była] pora, aby wziął od rolników z owoców winnicy. I wziąwszy go pobili i odesłali z pustymi rękoma (pustego). I znowu posłał do nich innego sługę. I tego zranili w głowę i znieważyli. I innego wysłał, i tego zabili, i wielu innych, których to albo pobili, albo pozabijali. Miał jeszcze jednego, umiłowanego syna. Wysłał go do nich ostatniego, mówiąc: Mojego syna uszanują. Tamci zaś rolnicy powiedzieli do siebie: To jest dziedzic. Chodźmy, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze. I wziąwszy zabili go i wyrzucili go poza winnicę. Co więc uczyni pan winnicy? Przyjedzie i wygubi rolników, a winnicę da innym. Czy nie odczytaliście tego Pisma:

Kamień, który zdyskwalifikowali (zbadali i nie zaaprobowali) budujący,
ten stał się głowicą narożnika.
 
 przez Pana to się stało

i w oczach naszych jest to godne podziwu.  
I szukali jak go chwycić, lecz przestraszyli się tłumu; poznali bowiem, że o nich powiedział ten przykład. I opuściwszy go odeszli.

 

64. I wysyłają do niego kilku spośród faryzeuszów i Herodian, aby go przyłapać słowem. I przyszedłszy mówią mu: Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i nie troszczysz się o nikogo; nie patrzysz bowiem na [zewnętrzny] wygląd ludzi, ale w prawdzie nauczasz drogi Bożej. Czy jest dozwolone dawać podatek Cezarowi, czy nie? Mamy dać czy nie mamy dać? On zaś poznawszy ich grę, powiedział im: Dlaczego wystawiacie mnie na próbę? Przynieście mi denara, abym go zobaczył. Oni zaś przynieśli. I mówi im: Czyj jest ten obraz i napis? Oni zaś powiedzieli mu: Cezara. Zaś Jezus powiedział im: Co Cezara oddajcie Cezarowi, a co Boga — Bogu. I zadziwiali się nim.

 

65. I przychodzą do niego saduceusze, którzy mówią, że nie ma powstania, i pytali go mówiąc: Nauczycielu! Mojżesz napisał nam, że jeśliby czyjś brat umarł i pozostawił żonę, a nie wydał dziecka, aby brat wziął jego żonę i wzbudzić nasienie (potomstwo) swojemu bratu. Było siedmiu braci. I pierwszy wziął żonę, a umierając nie wydał nasienia. I wziął ją drugi i umarł nie pozostawiwszy nasienia. I trzeci tak samo. I siedmiu nie wydało nasienia. Na końcu wszystkich i kobieta umarła. Przy powstaniu, kiedy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bowiem siedmiu miało ją jako żonę. Rzekł im Jezus: Czy nie dlatego błąkacie się, że nie znacie Pism ani mocy Boga? Kiedy bowiem z martwych powstaną, ani nie poślubiają, ani nie są poślubiane, ale są jak zwiastunowie w niebiosach. Zaś, co do umarłych, że budzą się, czy nie czytaliście w księdze Mojżesza o jeżynie, jak powiedział mu Bóg mówiąc: Ja Bóg Abrahama i Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba?  Nie jest Bóg [Bogiem] martwych, ale żyjących. Bardzo błądzicie.

 

66. I podszedł jeden z uczonych w Piśmie, który słuchał, jak ze sobą rozprawiali, zobaczywszy, że dobrze im odpowiedział, zapytał go: Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich? Jezus odpowiedział, że: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jest jeden, i będziesz miłował Pana, twego Boga, z całego swojego serca, z całej swojej duszy, z całej swojej myśli i z całej swojej siły.  Drugie to: Będziesz miłował swojego bliźniego jak siebie.  Innego przykazania, większego od tych, nie ma. I powiedział mu uczony w Piśmie: Dobrze, nauczycielu! Prawdę powiedziałeś, że jest jeden i że nie ma innego oprócz niego.  A miłować go z całego serca i z całego zrozumienia, i z całej siły, i miłować bliźniego jak siebie, jest [czymś] większym (wiele więcej) od wszystkich całopaleń i ofiar.  A Jezus, zobaczywszy go, że rozumnie odpowiedział, rzekł mu: Niedaleko jesteś od królestwa Boga. I nikt już nie odważał się go spytać.

 

67. I odpowiadając Jezus mówił, nauczając w świątyni: Czemu uczeni w Piśmie mówią, że Pomazaniec jest synem Dawida? Sam Dawid powiedział w duchu świętym:

Rzekł Pan Panu mojemu:

Siedź po mojej prawicy,
aż położę twoich wrogów pod twoje stopy?
 

Sam Dawid nazywa go Panem, skądże więc jest jego synem? A wielki tłum słuchał go z przyjemnością.

 

68. I w swojej nauce mówił: Strzeżcie się przed uczonymi w Piśmie, którzy pragną chodzić w długich szatach, pozdrowień na rynkach i pierwszych siedzeń w synagogach i pierwszych leżanek na wieczerzach. Objadają oni domy wdów i dla pozoru długo się modlą; ci otrzymają wiele większy wyrok.

 

69. I siadłszy naprzeciwko skarbony oglądał, jak tłum rzuca do skarbony pieniądze (miedź). I liczni bogaci rzucali wiele. I jedna biedna wdowa przyszedłszy wrzuciła dwa pieniążki, czyli ćwierć asa. I przywoławszy do siebie swoich uczniów powiedział im: Amen mówię wam, że ta biedna wdowa rzuciła więcej od wszystkich rzucający do skarbony.  Wszyscy bowiem rzucili z tego, co im zbywało, ta zaś ze swego niedostatku rzuciła wszystko, co miała, wszystkie środki na swoje utrzymanie (życie).

 


Spis treści            Rozdział następny