Rozdział XV
85. I natychmiast rankiem arcykapłani ze starszymi, i uczonymi w Piśmie, i całym sanhedrynem odbywszy naradę, związali Jezusa, odprowadzili i wydali Piłatowi. I zapytał go Piłat: Ty jesteś królem Judejczyków? On zaś odpowiadając mu mówi: Ty mówisz. A arcykapłani oskarżali go [o] wiele [rzeczy]. Zaś Piłat znowu pytał go mówiąc: Nic nie odpowiadasz? Spójrz, [o] ile [rzeczy] cię oskarżają. Zaś Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat dziwił się. Zaś na święto zwalniał im jednego więźnia, [tego], o którego prosili. Był zaś [jeden], imieniem Barabasz, z rebeliantami (powstańcami, buntownikami), którzy podczas rebelii (powstania, buntu) dokonali zabójstwa. I zbliżywszy się (podszedłszy) tłum zaczął prosić [o to], co czynił im. Zaś Piłat odpowiedział im mówiąc: Chcecie, uwolnię wam króla Judejczyków? Poznał bowiem, że arcykapłani wydali go z zawiści. Zaś arcykapłani podburzyli tłum, żeby raczej uwolnił im Barabasza. Zaś Piłat znowu odpowiadając im mówił: Co więc chcecie, abym uczynił [z tym], o którym mówicie: król Judejczyków? Oni zaś znowu zawołali: Ukrzyżuj Go! Zaś Piłat mówił im: Co więc złego uczynił? Oni zaś bardziej zawołali: Ukrzyżuj Go! Zaś Piłat, postanawiając uczynić satysfakcję tłumowi, uwolnił im Barabasza, a wychłostawszy, wydał Jezusa, aby został ukrzyżowany. Zaś żołnierze odprowadzili go do wewnątrz dziedzińca, to jest pretorium, i zwołują całą kohortę. I ubierają go w purpurę, wkładają mu wieniec spleciony z cierni. I zaczęli pozdrawiać go: Witaj, królu Judejczyków! I uderzali jego głowę trzciną i opluwali go, a zginając kolana, kłaniali się mu. A gdy wykpili go, zdjęli (zdziali) z niego purpurę i wdziali na niego w jego szaty.
86. I wyprowadzają go, aby go ukrzyżować. I przymuszają przechodzącego [tam] pewnego Szymona Cyrenejczyka, ojca Aleksandra i Rufusa, przychodzącego z pola, żeby podniósł jego krzyż. I prowadzą go na miejsce Golgoty, co jest tłumaczone na: Miejsce Czaszki. I dawali mu wino zaprawione mirrą, on zaś nie wziął. I krzyżują go
i rozdzielają sobie jego szaty,
rzucając o nie losy, co kto miałby zabrać.
Była zaś godzina trzecia i ukrzyżowali go. I był napis z wypisaną jego winą: Król Judejczyków. I z nim krzyżują dwóch rozbójników, jednego po prawej, a drugiego po jego lewej (pomyślnej).
87. A przechodzący bluźnili mu poruszając swoimi głowami i mówiąc: Oho, [Ty], obalający przybytek i budujący w trzy dni, zszedłszy z krzyża uratuj siebie! Podobnie arcykapłani kpili między sobą [wraz] z uczonymi w Piśmie mówili: Innych uratował, siebie nie może uratować. Pomazaniec, król Izraela, niech teraz zejdzie z krzyża, abyśmy zobaczyli i uwierzyli. I razem z nim ukrzyżowani lżyli go.
88. A gdy nadeszła (stała się) godzina szósta, stała się ciemność na całej ziemi, aż do godziny dziewiątej. I o godzinie dziewiątej Jezus zawołał wielkim głosem: Eloi, Eloi, lema sabachtani? Co jest tłumaczone: Boże mój, Boże mój, dlaczego pozostawiłeś mnie? A niektórzy ze stojących obok, usłyszawszy mówili: Oto Eliasza woła. Zaś ktoś podbiegłszy, napełnił gąbkę octem, włożył na trzcinę, poił go mówiąc: Dopuście, zobaczmy, czy Eliasz przychodzi zdjąć go. Zaś Jezus wydawszy głos wielki, wyzionął ducha. A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, od góry aż do dołu. Zaś stojący obok, naprzeciw niego setnik, zobaczywszy, że tak wyzionął ducha, powiedział: Prawdziwie, ten człowiek był synem Boga.
89. Były też kobiety, które patrzyły z daleka, wśród nich i Maria z Magdali, i Maria, matka Jakuba Małego i Jozesa, i Salome, które towarzyszyły mu i służyły mu, kiedy był w Galilei. I wiele innych, które razem z mim weszły do Jerozolimy.
90. I gdy nastał (stał się) już wieczór, jako że było przygotowanie, to jest przed szabatem, przyszedł Józef z Arymatei, dostojny radca, który sam też oczekiwał królestwa Boga, odważywszy się wszedł do Piłata i prosił o ciało Jezusa. Zaś Piłat zdziwił się, że już zmarł, i przywoławszy setnika spytał go, czy dawno umarł. A dowiedziawszy się od setnika, darował zwłoki Józefowi. I kupiwszy prześcieradło, zdjął go, owinął prześcieradłem i położył go w grobowcu, który był wyciosany ze skały, i zatoczył kamień na otwór wejściowy grobowca. Zaś Maria z Magdali i Maria, [matka] Jozesa, oglądały, gdzie został położony.