„Przyprowadzono też dwóch innych -
złoczyńców, aby ich z Nim stracić. Gdy przyszli na miejsce
zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po
prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił:
Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. Potem
rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.”
Łk23,32-34
Piłat osądził
Jezusa i nie znalazł u Niego żadnej winy. Pomimo tego skazał Go
na okrutną, krzyżową śmierć. Jednak Jezus nie domaga się zemsty.
Nie prosi nawet o uwolnienie. Wstawia się do Boga Ojca za tymi,
którzy dopuścili się tej niesprawiedliwości. Prosi o
przebaczenie dla tych, którzy zadali Mu mękę, którzy przybili Go
do krzyża.
Ludzie, którzy niesprawiedliwie
osądzili Jezusa i skazali Go na śmierć, nie poznali Jego miłości.
Mieli zamknięte serca i nie rozpoznali, że ofiarował im to,
czego najbardziej pragnęli, czego ciągle szukali. Skazując
Jezusa na śmierć ludzie odrzucili Jego miłość. Jednak miłość
Jezusa nie ginie. Trwa dalej. Modląc się o przebaczenie dla nich
Jezus wyraża niezmienne pragnienie, aby oni otworzyli swe serca,
poznali i przyjęli miłość Boga.
Jezus uczył, że Bóg kocha wszystkich
ludzi. Kocha także tych, którzy Go ignorują. Kocha nawet tych,
którzy sprzeciwiają się Jego pragnieniom, oraz tych, którzy
marnują Jego dary. Jezus przyszedł na świat po to, aby pojednać
ludzi z Bogiem. Ludzi, którzy pragnąc miłości, ciągle ją
odrzucają i niszczą, pojednać z Bogiem, który jest
niewyczerpanym Źródłem miłości. Modlitwa Jezusa wyraża
pragnienie samego Boga. Bóg przebacza nam największe nawet winy,
ciągle ofiarowuje swoją miłość i wzywa do jej przyjęcia. Teraz
czeka i na naszą odpowiedź.