WITAM I DZIĘKUJĘ ZA WIZYTĘ

 

NA TYCH STRONACH PRAGNĘ PODZIELIĆ SIĘ Z TOBĄ

DOBRYMI WIEŚCIAMI

O ŻYWYM BOGU, KTÓRY PRAGNIE TYLKO TWOJEGO DOBRA.

 

„Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili. 

Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, 

bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił. Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? 

Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał? Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia!

   Dlatego też upadających napominasz delikatnie, a przypominając to, czym grzeszą, 

nakazujesz, aby zła zaniechali i uwierzyli w Ciebie, Panie.”

  Mdr11,23-26;12,2

 

 

ZDJĘCIA Z JAPONII

MODLITWA GŁĘBI

ĆWICZENIA DUCHOWE

PROBLEM CIERPIENIA

PROBLEM PRZEBACZENIA

KATECHEZY

 TEKSTY

PISMO ŚWIĘTE

(PRAWIE) JEDNYM ZDANIEM

LINKI

 

WYWIAD Z BOGIEM

 

Nowy Rok na Copacabana

- o krok od śmierci

 

 

 

 

 

WIELKI TYDZIEŃ 2011

W KOŚCIELE NANZAN (NAGOYA, JAPONIA)

 

Wspomnienia z Ziemi Świętej

    

  Nakładem wydawnictwa

  SALWATOR

  ukazała się książka:

  "MIŁOŚĆ I CIERPIENIE"

 

 

   SZCZEGÓŁY TUTAJ

 

 


 Polecam także Kolejny tomik z serii

 

Nasi Misjonarze Werbiści

 

"KWITNĄCE WIŚNIE"

 

 

 

SZCZEGÓŁY TUTAJ

 

 

 

 

 

 

 

NIEDZIELA  WIELKANOCNA

 

Dz10,34a.37-43;  J20,1-9

 Dzisiejsze czytania mówią nam o trudności wiary w zmartwychwstanie Jezusa, a jednocześnie o wspaniałości tej wiary o jej sile przemiany naszego życia.

Maria Magdalena, która pierwsza odkryła, że grób Jezusa jest pusty, pomyślał, że widocznie, ktoś musiał wykraść ciało zmarłego Jezusa. Była to bardzo naturalna interpretacja pustego grobu. Także Piotr, który jako drugi wszedł do pustego grobu, nie pomyślał o zmartwychwstaniu Jezusa. Dopiero trzeci uczeń uwierzył, że Jezus zmartwychwstał, chociaż także i on ciągle nie rozumiał, co oznacza zmartwychwstanie Jezusa.

Możliwe, że poprzez opis reakcji pierwszych świadków zmartwychwstania, czy raczej pustego grobu, Ewangelista chce nas pouczyć, że wiara w zmartwychwstanie Jezusa nie jest zwykłym wynikiem studiowania nauki Jezusa, ani nawet jakiegoś życiowego doświadczenia, ale jest darem. Niewątpliwie studiowanie nauki Jezusa, szczególnie poznawania osoby Jezusa oraz rozumienia własnych doświadczeń mogą pomóc w przyjęciu tej łaski. Jednak łaskę wiary Jezus może dać swobodnie, komu zechce i kiedy zechce.

Co zmieni się w życiu człowieka, jeśli przyjmie dar wiary i będzie przeświadczony, że Jezus naprawdę żyje, że jest zawsze obecny, że jest zawsze razem?

Piotr odpowiada, że każdy, kto uwierzy przyjmie odpuszczenie grzechów. Wielu ludzi mylnie pojmuje tę sprawę i myśli, że odpuszczenia grzechów jest czymś w rodzaju zmazania jakiegoś długu, że konto tego człowieka staje się czyste i może na nowo rozpocząć zaciąganie długu. Jednak w rzeczywistości chodzi o coś innego. Aby poznać, co to znaczy grzech oraz jego odpuszczenie, wystarczy przypomnieć sobie przypowieść o Marnotrawnym Synu. Zgodnie z tą przypowieścią, grzech to odejście od Boga i marnowanie darów, którymi on człowieka obdarza. Natomiast odpuszczenie grzechów to powrót do Boga i rozpoczęcie życia w prawidłowej relacji z Bogiem. Innymi słowami, odpuszczenie grzechów to pojednanie z Bogiem, to rozpoczęcie nowego życia, którego centrum jest Bóg.

Doskonałym przykładem takiego życia jest Jezus. Opisując pokrótce to życie, Piotr stwierdza, że Jezus przeszedł przez życie dobrze czyniąc, pomagał ludziom i uwalniał ich od złych mocy. Jego życie przepełnione było miłością. Swoim życiem ukazywał ludziom wspaniałość Królestwa Bożego i jednocześnie realizował to Królestwo. Nawet cierpienie, ani śmierć nie była w stanie zmusić Jezusa do zmiany takiego życia. Wprost przeciwnie Jezus był w stanie przemienić zło i cierpienie, które zadali mu ludzie, w dobro, mógł Je wykorzystać do głoszenia i realizowania Królestwa Bożego.

Dlaczego Jezus był w stanie tak żyć?

Piotr mówi nam, że Jezus tak żył, ponieważ Bóg był z Nim. Oznacza to, że Jezus znał Boga, był ciągle z Nim złączony, niezłomnie wierzył w Jego wierność i moc realizacji obietnic, łącznie z największą obietnicą realizacji Królestwa Bożego, czyli rzeczywistości, gdzie nie będzie już smutku ani cierpienia, ani nawet śmierci.

Niewątpliwie Jezus mógł łatwo przewidzieć reakcję władz na swoją działalność. Mógł przewidzieć to, że Go będą prześladować, a nawet że Go zabiją. Jednak nie zaniechał swojej  działalności bo wierzył, że Bóg na pewno nie zostawi Go samego, że ma On moc wyzwolić Go nawet ze śmierci.

Wielu ludzi nie jest w stanie żyć tak jak Jezus, nie dlatego, że są złymi ludźmi, ale dlatego, że nie znają mocy, ani wierności Boga i lękają się śmierci. Lęk ten sprawia, że człowiek usiłuje ciągle sam siebie bronić, żyje skoncentrowany na sobie, stara się za wszelką cenę, nawet za cenę zrezygnowania z miłości, unikać cierpienia. Jednocześnie stara się ciągle zdobyć jak największą ilości przyjemności. Człowiek taki nie jest w stanie kochać. Nie żyje w pełni ludzkim życiem.

Poznanie Boga jego mocy i wiernej miłości poprzez wiarę w zmartwychwstanie Jezusa może wyzwolić człowieka z lęku przed śmiercią. Dopiero wiara i odpuszczenie grzechów, czyli życie w prawidłowej relacji z Bogiem, ufność Bogu, który jest potężniejszy niż wszelkie zło, potężniejszy niż sama śmierć, który jest wierny w swojej miłości, wyzwala człowieka z lęku przed śmiercią i umożliwia mu życie na wzór Jezusa.

Człowiek, który uwierzy w zmartwychwstanie Jezusa, podobnie jak sam Jezus, całe swoje życie oddaje w ręce Boga i już nie musi żyć skoncentrowany na sobie, nie musi walczyć o własne szczęście. Ponieważ jest wyzwolony z tych trosk i może żyć dla Królestwa Bożego, skoncentrowany całkowicie na Bogu. Może żyć z Bogiem i dla Boga, głosząc i realizując Jego Królestwo.

Niewątpliwie, życie takiego człowieka jest przepełnione miłością, radością i szczęściem, ale nie oznacza to wcale, że w życie takiego człowieka nie ma już miejsca na ból i cierpienie. Także ten człowiek, podobnie jak Jezus będzie cierpiał, może nawet być odrzucony przez ludzi, dla dobra których będzie działał.

Jednak, to cierpienie i zło, które doświadczy nie tylko nie będą w stanie go zniszczyć, ale także nie będą w stanie odebrać mu pokoju, radości i miłości. Co więcej człowiek ten będzie w stanie przemieniać je w dobro.

To jest właśnie życie wieczne, które Jezus pragnie dać nam już teraz, a nie dopiero po śmierci, to jest życie do którego Jezus wzywa, każdego człowieka.

Módlmy się, abyśmy przyjęli dar wiary jaki ofiaruje nam Jezus, abyśmy wyzwoleni z lęku przed śmiercią, żyli przepełnieni miłością i radością, i takim życiem ukazywali i jednocześnie realizowali Królestwo Boże.

  ostatnia zmiana   2012/04/07