Polecam także Kolejny tomik z serii
Nasi Misjonarze Werbiści
"KWITNĄCE WIŚNIE"
SZCZEGÓŁY TUTAJ
NIEDZIELA WIELKANOCNA
Dz10,34a.37-43;
J20,1-9
Dzisiejsze czytania mówią nam o trudności wiary w
zmartwychwstanie Jezusa, a jednocześnie o wspaniałości tej wiary o jej
sile przemiany naszego życia.
Maria Magdalena, która pierwsza odkryła, że grób
Jezusa jest pusty, pomyślał, że widocznie, ktoś musiał wykraść ciało
zmarłego Jezusa. Była to bardzo naturalna interpretacja pustego grobu.
Także Piotr, który jako drugi wszedł do pustego grobu, nie pomyślał o
zmartwychwstaniu Jezusa. Dopiero trzeci uczeń uwierzył, że Jezus
zmartwychwstał, chociaż także i on ciągle nie rozumiał, co oznacza
zmartwychwstanie Jezusa.
Możliwe, że poprzez opis reakcji pierwszych świadków
zmartwychwstania, czy raczej pustego grobu, Ewangelista chce nas pouczyć,
że wiara w zmartwychwstanie Jezusa nie jest zwykłym wynikiem studiowania
nauki Jezusa, ani nawet jakiegoś życiowego doświadczenia, ale jest darem.
Niewątpliwie studiowanie nauki Jezusa, szczególnie poznawania osoby
Jezusa oraz rozumienia własnych doświadczeń mogą pomóc w przyjęciu tej
łaski. Jednak łaskę wiary Jezus może dać swobodnie, komu zechce i kiedy
zechce.
Co zmieni się w życiu człowieka, jeśli przyjmie dar
wiary i będzie przeświadczony, że Jezus naprawdę żyje, że jest zawsze
obecny, że jest zawsze razem?
Piotr odpowiada, że każdy, kto uwierzy przyjmie
odpuszczenie grzechów. Wielu ludzi mylnie pojmuje tę sprawę i myśli, że
odpuszczenia grzechów jest czymś w rodzaju zmazania jakiegoś długu, że
konto tego człowieka staje się czyste i może na nowo rozpocząć
zaciąganie długu. Jednak w rzeczywistości chodzi o coś innego. Aby
poznać, co to znaczy grzech oraz jego odpuszczenie, wystarczy
przypomnieć sobie przypowieść o Marnotrawnym Synu. Zgodnie z tą
przypowieścią, grzech to odejście od Boga i marnowanie darów, którymi on
człowieka obdarza. Natomiast odpuszczenie grzechów to powrót do Boga i
rozpoczęcie życia w prawidłowej relacji z Bogiem. Innymi słowami,
odpuszczenie grzechów to pojednanie z Bogiem, to rozpoczęcie nowego
życia, którego centrum jest Bóg.
Doskonałym przykładem takiego życia jest Jezus.
Opisując pokrótce to życie, Piotr stwierdza, że Jezus przeszedł przez
życie dobrze czyniąc, pomagał ludziom i uwalniał ich od złych mocy. Jego
życie przepełnione było miłością. Swoim życiem ukazywał ludziom
wspaniałość Królestwa Bożego i jednocześnie realizował to Królestwo.
Nawet cierpienie, ani śmierć nie była w stanie zmusić Jezusa do zmiany
takiego życia. Wprost przeciwnie Jezus był w stanie przemienić zło i
cierpienie, które zadali mu ludzie, w dobro, mógł Je wykorzystać do
głoszenia i realizowania Królestwa Bożego.
Dlaczego Jezus był w stanie tak żyć?
Piotr mówi nam, że Jezus tak żył, ponieważ Bóg był z
Nim. Oznacza to, że Jezus znał Boga, był ciągle z Nim złączony,
niezłomnie wierzył w Jego wierność i moc realizacji obietnic, łącznie z
największą obietnicą realizacji Królestwa Bożego, czyli rzeczywistości,
gdzie nie będzie już smutku ani cierpienia, ani nawet śmierci.
Niewątpliwie Jezus mógł łatwo przewidzieć reakcję
władz na swoją działalność. Mógł przewidzieć to, że Go będą prześladować,
a nawet że Go zabiją. Jednak nie zaniechał swojej działalności bo
wierzył, że Bóg na pewno nie zostawi Go samego, że ma On moc wyzwolić Go
nawet ze śmierci.
Wielu ludzi nie jest w stanie żyć tak jak Jezus, nie
dlatego, że są złymi ludźmi, ale dlatego, że nie znają mocy, ani
wierności Boga i lękają się śmierci. Lęk ten sprawia, że człowiek
usiłuje ciągle sam siebie bronić, żyje skoncentrowany na sobie, stara
się za wszelką cenę, nawet za cenę zrezygnowania z miłości, unikać
cierpienia. Jednocześnie stara się ciągle zdobyć jak największą ilości
przyjemności. Człowiek taki nie jest w stanie kochać. Nie żyje w pełni
ludzkim życiem.
Poznanie Boga jego mocy i wiernej miłości poprzez
wiarę w zmartwychwstanie Jezusa może wyzwolić człowieka z lęku przed
śmiercią. Dopiero wiara i odpuszczenie grzechów, czyli życie w
prawidłowej relacji z Bogiem, ufność Bogu, który jest potężniejszy niż
wszelkie zło, potężniejszy niż sama śmierć, który jest wierny w swojej
miłości, wyzwala człowieka z lęku przed śmiercią i umożliwia mu życie na
wzór Jezusa.
Człowiek, który uwierzy w zmartwychwstanie Jezusa,
podobnie jak sam Jezus, całe swoje życie oddaje w ręce Boga i już nie
musi żyć skoncentrowany na sobie, nie musi walczyć o własne szczęście.
Ponieważ jest wyzwolony z tych trosk i może żyć dla Królestwa Bożego,
skoncentrowany całkowicie na Bogu. Może żyć z Bogiem i dla Boga, głosząc
i realizując Jego Królestwo.
Niewątpliwie, życie takiego człowieka jest
przepełnione miłością, radością i szczęściem, ale nie oznacza to wcale,
że w życie takiego człowieka nie ma już miejsca na ból i cierpienie.
Także ten człowiek, podobnie jak Jezus będzie cierpiał, może nawet być
odrzucony przez ludzi, dla dobra których będzie działał.
Jednak, to cierpienie i zło, które doświadczy nie
tylko nie będą w stanie go zniszczyć, ale także nie będą w stanie
odebrać mu pokoju, radości i miłości. Co więcej człowiek ten będzie w
stanie przemieniać je w dobro.
To jest właśnie życie wieczne, które Jezus pragnie
dać nam już teraz, a nie dopiero po śmierci, to jest życie do którego
Jezus wzywa, każdego człowieka.
Módlmy się, abyśmy przyjęli dar wiary jaki ofiaruje
nam Jezus, abyśmy wyzwoleni z lęku przed śmiercią, żyli przepełnieni
miłością i radością, i takim życiem ukazywali i jednocześnie realizowali
Królestwo Boże.